pc x360 ps3 wii ouya psp mobile old online other
facebook youtube
menu

3 tygodnie po restocku – „tego się nie spodziewałem”, czyli podsumowanie


LockerzPrawdopodobnie cytat z tematu przeszedł przez myśl 60% użytkownikom, gdy otrzymali maila związanego z nagrodą od Lockerz. [Jedynie chyba przekleństwa maiły większą popularność. 😛 – Corleone]
Co tak naprawdę się stało, kto na tym zyska, a kto straci, czy to już koniec?
Zapraszam do przemyśleń budowanych przez ostatnie 3 dni…

Co tak naprawdę się stało?
Podczas ostatniego restocku o godz. 18:00 (GTM+1) chyba każdy zauważył, ze stała się rzecz niebywale dziwna, a na pewno niezamierzona przez Lockerz. Nagrody można było zamawiać długo po czasie, w momencie gdy wcześniej zostaliśmy przyzwyczajeni do formy „5 minut i po sprawie”. Jednak pierwszym objawem, że coś poszło „nie tak” był brak numeru czy jakiegokolwiek znaczka w mailu potwierdzającym zamówienie. Po tej sytuacji powstało wiele teorii, że takie maile są nieważne itd. Co wydawało się całkiem logiczne i byłoby przyjęte przez użytkowników z lekkim niesmakiem, ale już dawno rozeszłoby się po kościach. Jednak stało się inaczej, po kilku dniach Lockerz stwierdziło „Mamy nagrody dla wszystkich i był to po prostu największy restock w historii”. Dlaczego tak postąpili? Niestety nie wiem, prawdopodobnie z jakiś względów prawnych. 😛

Zamówień było sporo, a restock generalny miał być już kilka dni później…
I tu pojawił się kolejny problem, bo o ile Lockerz prędzej czy później odbiłoby sobie błąd popełniony w dostawie dla Z-Listerów. Tak ciężko byłoby organizować za chwile kolejną, z założenia dla znacznie większej ilości użytkowników, szczególnie gdyby przez błąd na stronie sytuacja miałaby się powtórzyć  lecz tym razem byłoby nie kilkadziesiąt a kilkaset tysięcy zamówień…
Jednocześnie jest tu  pewna nieścisłość, Lockerz z jednej strony poinformowało, że wszystko jest pod kontrolą, a z drugiej strony jednak coś jest nie tak, bo data generalnego restecku jest co chwile przesuwana… [Koniec listopad->Początek grudnia->Grudzień… Może zrobimy zakłady czy nie będzie to styczeń? 😉 – Corleone]

Orientuj się – czyli pierwsze lekarstwo na problem.
Jest problem – za dużo zamowień – trzeba go rozwiązać, żeby jednak to zrobić potrzeba czasu… dużo czasu! Najpierw powstał system „pierwszej fali”, czyli eliminacji zielonych w temacie Lockerz – kto nie czytał na różnych forach, czy też nie wchodził na facebook`a przegrał na tym etapie, ponieważ nie dowiedział się nawet że ma wysłać im kopie potwierdzenia. 🙂  Jednak żeby tego nie było mało wiadomość musiała spełniać następujące kryteria:
– miała być wierną kopią otrzymanego order recept
– przesłać ja należało tylko i wyłącznie poprzez opcję „Przekaż dalej” na specjalny mail teri@lockerz.com
– czas na wysłanie wiadomości upływał 2 grudnia…
Brak któregoś z warunków oznaczał anulowanie zamówienia.
Tu też nie do końca zrozumiała dla mnie kwestia – cała sytuacja teoretycznie była spowodowana faktem, że Lockerz nie miało zapisanych tych zamówień, a jednocześnie wiedzieli kto co  zamówił, tak że nie można było oszukać, po co więc mieliśmy wysyłać te maile?

2 tygodnie na sprawdzenie kont – lekarstwo nr 2
I tu powstaje kolejne pytanie sprawdzali ręcznie czy automatycznie? Według informacji z facebook`a grupa osób pracowała nad tym problemem codziennie, całymi godzinami. Tylko jest pewien problem, czy byli w stanie sprawdzić kilkadziesiąt tysięcy kont jedno po drugim? Raczej ciężko. Dlatego dla ułatwienia sprawy nagrody typu pendrive, koszulki, kubki itp. mogły zostać wysłane od razu ponieważ na tym Lockerz nic nie straci, a nawet zyska reklamę. Jednak nadal pozostało kilkadziesiąt tysięcy kont i tylko 2 tygodnie czasu… Z drugiej strony gdyby wszystkim zajął się skrypt to na co 2 tygodnie? Prawdopodobnie, choć to tylko przypuszczenia (!), połączyli obie metody, skrypt im dał listę osób które teoretycznie mogły oszukiwać oni natomiast sprawdzali je ręcznie. Jednak pewnie rygorystyczne zasady narzucone w skrypcie dały sporą listę wyników, które trzeba sprawdzić a czasu ucieka… Dlatego, bardzo możliwe, że wiele kont zostało potraktowane tak jak skrypt to zgłosił, jednak niekoniecznie sprawiedliwie. Tym bardziej, że wiele osób otrzymało potwierdzenie zamówienia, a zraz po nim informację o resecie konta, bądź też odwrotnie. Widać sprawa jest jeszcze niezamknięta i trzeba poczekać kilka dni na oficjalne informacje od Lockerz.

Bany lub bony – czyli lekarstwo nr3 na problem nr 1.
15 grudzień, dzień dobiega końca, trzeba wysłać obiecane informacje. Ostatnie 3 tygodnie pozwoliły również na rozmowy ze sponsorami, zamówienie dodatkowego sprzętu. No ale nie w jeden dzień Rzym zbudowano. Więc niestety tam gdzie nagród zabrakło, zostały wysłane bony $50 na pocieszenie, przewrotnie za które można praktycznie nie można zrobić zakupów bez problemów, po za granicami USA. Na szczęście punkty PTZ zostały zwrócone więc bony były darmowe. W niektórych krajach byłby problem z ich realizacją i dlatego prawdopodobnie Lockerz postara się wynagrodzić w inny sposób tym osobom. [Może koszulki i kubki? 😛 – Corleone] Natomiast o banach i ostrzeżeniach już było więc przejdźmy dalej…

Gra na czas – czyli jak odrobić straty.
Oczywiście podczas całego zamieszania Lockerz działało zazwyczaj poprawnie. Dalej odpowiadaliśmy na Dailies i zdobywaliśmy punkty, jednym słowem rozwijaliśmy tą stronę. Jednak w tym wszystkim udało się Lockerz`owi połączyć 2 restocki w jeden, bądź też bardziej poprawnie, jednym zastąpić oba, a tym samym nagrody z jednego mogły zostać dane Z-Listerom. Już tłumaczę na przykładzie:
Wyobraźmy sobie, że wszystko odbyłoby się zgodnie z planem i restock generalny byłby pod koniec listopada. Zakładając, że te odbywałyby się co miesiąc, kolejny generalny powinien być pod koniec grudnia – początek stycznia. Natomiast w aktualnej sytuacji można powiedzieć, że ten listopadowy się nie odbył tylko będzie już następny. Co za tym idzie? Lockerz jest bogatsze o nagrody z 1 restocku, które mógł wręczyć przykładowo Z-Listerom. A to cwane bestie. :> Jednak teoria jest prawdziwa przy założeniu, że restock odbywa się co 1-2 miesiące.

Kto zawinił? Wszyscy!
– Po części MY prowadząc do przeciążenia serwerów (głównie klawisz F5).
– Lockerz stawiając stronę na skrypcie tak hmm… niezoptymalizowanym [już dawno mówiłem, że powinni zrobić coś na wzór np. facebook`a 😛 – Corleone], dodatkowo jeszcze zabugowanym*. Prócz tego, nie rozumiem dlaczego nie wyłączyli strony gdy zauważyli problemy? No chyba nie udostępnili nagród, a sami poszli na długi lunch.
* Mimo wszystko pamiętajmy jednak, że jest to faza beta i prawdopodobnie wygląd Lockerz jeszcze ulegnie zmianie.

Zyski, czy straty?
Ciężko tu chyba mówić o zyskach kogokolwiek. Lockerz niestety straciło w oczach wielu użytkowników, ci natomiast często potracili tygodnie swojej pracy… Co jednak mogliśmy zyskać? Wiedzę, że nie ma się co cieszyć (a tym bardziej chwalić) przed czasem oraz fakt, że jeżeli ma ktoś jakieś przewinienia na karku i nie zgłosił tego Odysowi, to lepiej by zamówił coś ze znaczkiem Lockerz (koszulki, termosy itd.) ewentualnie pendrive i inne mniejsze nagrody. Jak się okazuje Lockerz chyba przymyka nieco oko na zdobyte tam „lewe punkty” (oczywiście w rozsądnych granicach 😛 ). Zresztą czemu się dziwić? Jesteśmy wtedy dla nich żywą reklamą 😛 No i przede wszystkim, że warto odwiedzać strony i fora na temat Lockerz, by czegoś nie przegapić!

Czy to już koniec?
Jeżeli chodzi o użytkowników – nie dalej jak wczoraj, jedna z członkiń LAB umieściła informację na facebook`u, że niekoniecznie każdy ban czy ostrzeżenie były przyznane sprawiedliwie – są to jednak domysły niepotwierdzone jeszcze przez Lockerz, choć bardzo prawdopodobne. Jeżeli okaże się to prawdą to niektórzy mogą jeszcze dostać swoją nagrodę.

Święty LAB…
Najbardziej (nie)podoba mi się otoczka świętości jaką wokół siebie robi LAB. Według informacji na zagranicznych forach również część z nich dopadła „Lockerzowa sprawiedliwość”. Zresztą na tej zasadzie, są przekonani że to na pewno wada skryptu sprawdzającego konta. Jednak myślę, że kogo jak kogo ale LAB mogli przebadać już ręcznie, co do ich czystości przypomina mi się cytat jednego z członków: „Jest możliwość oszukania Lockerz tak żeby się nie zorientowali, ale trzeba wiedzieć jak…”. Chyba jednak i w LABie nie znają tego magicznego sposobu. 😛

Czy Lockerz to oszuści?

Mimo wszystko powiem przewrotnie, że dzięki temu zamieszaniu powinniśmy jeszcze bardziej zaufać Lockerz! Ponieważ, każda inna firma zazwyczaj po czymś takim zawinęłaby swoje zabawki, a mimo wszystko oni chcą to naprawić, chcą odzyskać zaufanie użytkowników i małymi kroczkami wrócą do starego stanu, a nawet go przegonią. Prócz tego należy pamiętać, że jest to projekt finansowany przez Liberty Media, i pod przewodnictwem byłej założycielki Amazonu, o czym piszą na stronie. Gdyby nie była to prawda, już dawno te dwie jednostki dobrałoby się im do skóry. Natomiast jak widać nie kryją tego faktu, a tym samym nikt tak wysoko postawiony, czy też taka korporacja, nie mogliby sobie pozwolić na oszustwo tysiąclecia.

Przepraszam za tak długi wpis oraz szczególnie tych co dotrwali do końca zapraszam do komentowania na forum:
3 tygodnie po restocku – „tego się nie spodziewałem”, czyli podsumowanie

Leave your reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Go to top

Ta strona używa "cookies" umożliwiające logowanie, prowadzenie statystyk odwiedzin i dostosowanie reklam.
Dowiedz się więcej na temat celu ich użycia oraz możliwości zmiany konfiguracji przeglądarki na stronie polityka plików "cookies".
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z wytycznymi w linku.

Close